5 prostych zabezpieczeń przed rakiem

Obserwując krytycznie to, co się dzieje w medycynie akademickiej – w sposobie wykładania, podziale na specjalizacje, a szczególnie nastawieniu całego leczenia na szybkie zmniejszenie dolegliwości bez względu na efekty uboczne – trudno oprzeć się wrażeniu, że tu zdecydowanie chodzi o biznes, a nie o wyleczenie chorego człowieka.

Jeżeli ktoś w to nie wierzy, niech spojrzy na liczbę lekarzy corocznie opuszczających uczelnie medyczne i na kolejki w przychodniach (które powinny się zmniejszać w związku ze zwiększającą się liczba lekarzy) ; jeśli nadal nie skojarzy tych dwóch faktów, to nie wiem, czym jeszcze można mu otworzyć oczy.

Sformułowanie „walka z rakiem” jest zresztą idiotyzmem i świadczy o braku zrozumienia istoty terapii – nie należy bowiem walczyć, tylko trzeba wyeliminować przyczyny, dzięki którym nowotwór potrafi się rozwinąć, czyli trzeba działać przyczynowo. Chociaż medycyna konwencjonalna przypisuje sobie leczenie przyczynowe, to jedynie w niewielkim stopniu go dotyka.

  1. Zasady podejścia przyczynowego mogą być proste i zrozumiałe dla każdego. Oto kilka pomocnych przykładów – przestrzeganie tych zaleceń w bardzo wysokim stopniu zapobiega nowotworom:
  2. Zbalansować poziom omega-3 w stosunku do omega-6.
  3. Wręcz unikać przetworzonych węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym.
  4. Dbać o właściwy poziom mikroelementów.
  5. Całkowicie wyeliminować substancje chemiczne ze swego otoczenia.
  6. Unikać promieniowania elektromagnetycznego oraz geopatycznego i na bieżąco je eliminować.

Wyobraź sobie, że wdrożenie w życie tych 5 zasad praktycznie zabezpiecza cię przed nowotworami.

  1. Idealnie jest spożywać kwasy omega-3 i omega-6 w stosunku około 1:1; w dzisiejszej diecie spożywamy natomiast od 20 do nawet 50 razy prozapalnego omega-6. Chronicznie utrzymujący się w organizmie stan zapalny spowodowany np. prozapalnym omega-6 jest wystarczającym powodem do powstania raka. Jeden z lekarzy brytyjskich badający przyczyny czerniaka mocno nagłaśnia powiązanie pomiędzy omega-6 i promieniami słonecznymi a tym nowotworem. Chodzi o to, że duża ilość tego kwasu w naszym organizmie wystawiona na działanie promieni słonecznych jełczeje, co w wielu przypadkach może doprowadzić do raka skóry. Oczywiście wszystkowiedzący „fachowcy” niszczą tego badacza, jak mogą, bo jasne jest, że zmniejsza im zyski z nieskutecznych terapii stosowanych przy czerniaku.
  1. Istnieje sporo badań, które wykazały, że wysoko glikemiczna dieta znacząco podnosi ryzyko raka. Ta dieta zwiększa w organizmie poziom cukru, który jest głównym pokarmem komórek nowotworowych. Jednocześnie zwiększa to poziom insuliny, która dostarcza paliwo, czyli cukier, do komórek rakowych. Należy wiedzieć, że komórki rakowe mają od 6–10 razy więcej receptorów insuliny aniżeli zdrowe komórki. W 1931 roku Otto Warburg otrzymał Nagrodę Nobla, gdyż odkrył, że komórki rakowe mają całkowicie inny metabolizm energii aniżeli zdrowe. Każda komórka wymaga glukozy, ale komórki rakowe potrzebują 4–5 razy więcej niż zdrowe. Na dodatek komórki rakowe nie metabolizują tłuszczów, dlatego dieta wysokotłuszczowa, oczywiście chodzi o zdrowe tłuszcze, jest dietą wysoce antyrakową.
  1. Mikroelementów potrzebujemy do naszego – ogólnie rzecz biorąc – metabolizmu, w tym do wytwarzania energii i bieżących napraw w organizmie. Podczas ciężkich chorób prawie zawsze występuje niedobór tych związków. Pamiętać też trzeba o słonecznej witaminie – zwłaszcza w lecie należy korzystać z opalania, oczywiście bez używania kremów przeciwsłonecznych, z których 4 na 10 przebadanych zawiera rakotwórczą substancję BPA.
  1. Wydaje się, że skoro chemiczna substancja została dopuszczona do obrotu, musi być bezpieczna, jednak nic dalszego od prawdy. Badania wykonane przez EWG nie pozostawiają wątpliwości, że w naszym otoczeniu, czyli w chemii domowej, kosmetykach, farbach, meblach, żywności itd., mamy dosłownie tysiące substancji rakotwórczych. Dla swego dobra bez problemu możesz zmienić chemię domową i kosmetyki na środki w 100% naturalne i to już będzie wielki krok do przodu.
  1. Nasz groźny, bo niewidoczny wróg niekorzystnie wpływa na napięcia potencjałów elektrycznych wewnątrz- i zewnątrzkomórkowych, przez co po cichu przyczynia się do zaburzonej pracy komórek. Wyłącz wszelkie Wi-Fi, odłóż telefon z kieszeni daleko na półkę, nie trzymaj laptopa na kolanach i chodź boso po ziemi, by tym prostym sposobem gleba wchłonęła z ciebie nadmiar chorobotwórczych dodatnich ładunków elektrycznych. Ustaw też inaczej swoje meble, jeżeli łóżko lub biurko znajdują się na skrzyżowaniu żył wodnych.
Wystarczy, że zastosujesz się do tych zaleceń, a ryzyko raka spada do kilku procent 🙂

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *