Wyleczyć Alzheimera cukrem?

Możesz być zdziwiony tytułem, gdyż w jednym z poprzednich artykułów pisałem, że należy ograniczyć (i to mocno) spożywanie wysoko glikemicznych węglowodanów. Cukier nie jest mile widziany, a wręcz szkodzi przy chorobach auto – degeneracyjnych, do których zalicza się także Alzheimera, więc jak to jest z tym cukrem?

Zacznijmy od tego, że są różne rodzaje cukrów. Gdy piszę „cukier” zawsze mam na myśli biały, rafinowany cukier i cukier pochodzący z metabolizmu wysoko glikemicznych węglowodanów.

Dla zachowania zdrowia musimy spożywać cukier, ponieważ tylko na nim pracuje nasz mózg. Spożywać cukier, to nie znaczy zjadać jego duże ilości, ale wręcz odwrotnie – im mniejsze, tym lepiej.

Gdy masz ciągotki ku słodkiemu, to powodem może być zakażenie pasożytami i/lub osłabienie nadnerczy. W ten sposób organizm mówi ci dostępnym dla niego językiem, że w organizmie jest problem i najwyższy czas to skorygować. Wówczas zanim uregulujesz te problemy będzie zdrowiej, jeżeli będziesz stosować np. ksylitol. Mogą to być także inne substancje dające słodki smak, ale nie będące tak szkodliwymi, jak biały cukier.

W celu zapewnienia dla mózgu wystarczającej ilości cukru, wystarczy spożywanie nisko glikemicznych węglowodanów oraz sezonowe (a nie całoroczne) spożywanie świeżych owoców. Warto – od czasu do czasu – spożyć prawdziwy cukier trzcinowy nierafinowany, gdyż zawiera on bombę mikroelementów, a bez nich nasz organizm „ani rusz”.

W tak pięknym kraju jakim jest Kanada, rosną drzewa klonowe, a pochodzący z nich syrop, Indianie od dawien dawna wykorzystywali do uszczelniania swoich canou, jak również do leczenia się i słodzenia. Jak wiemy, zanim biali przybysze nie przywieźli im „dobrodziejstw naszej cywilizacji”, ci Indianie byli zdrowi jak przysłowiowe ryby. Niedawno ponownie odkryto zalety tego syropu na Uniwersytecie McGill w Montrealu. Potwierdzili jego właściwości antybakteryjne, które są tak silne, że potęguje siłę antybiotyków. Warto byłoby więc o nim pomyśleć i zastosować podczas każdego leczenia antybiotykami po to, by potęgując ich siłę móc ich podawać mniej, a mimo to by nadal były równie skuteczne.

Warto także pamiętać o stosowaniu go przy bakteriach odpornych na działanie antybiotyków. Jeszcze raz zaznaczę, że w każdym przypadku powinno się stosować syrop klonowy przy antybiotykoterapii.

Z kolei na Uniwersytecie w Toronto naukowcy odkryli, że syrop klonowy może wstrzymać powstawanie w mózgu dwóch głównych protein, które w rezultacie dają Alzheimera.

Beta amyloid i peptyd tau, to są główni winowajcy. Co ciekawe, naukowcy wierzą w efektywność tego syropu w przypadku nawet zaawansowanej choroby. Wyniki tego badania zostały ogłoszone na corocznym sympozjum amerykańskiego towarzystwa chemicznego w San Diego.

Prawdziwy „niepolepszany” syrop klonowy, zawiera w sobie ponad 20 różnych składników zwalczających tę chorobę. Przy raku płuc, prostaty czy mózgu jest o wiele efektywniejszy od brokułów czy czarnej borówki. Mogą go spożywać cukrzycy, gdyż przyczynia się do lepszego zagospodarowania insuliny. Ma niższy indeks glikemiczny aniżeli cukier trzcinowy i oprócz tego wszystkiego, zawiera potężną ilość mikroelementów i antyoksydantów.

Po raz kolejny, to co znajdziemy w naturze jest o wiele zdrowsze dla zdrowia, aniżeli chemiczne substytuty, na których zarabia się kolosalne pieniądze. Jak zapewne wiesz, problem jest – ogólnie rzecz ujmując – w medycynie. Ponieważ im więcej w środowisku substancji niszczących zdrowie, tym więcej potrzeba lekarzy, tym więcej sprzedaje się leków chemicznych i tym lepiej „kręci się biznes”. W samym biznesie nie ma nic złego. Problem jest w tym, że w obecnym układzie, przyjęta jest jedna jedyna słuszna polityka zdrowotna, gdzie chory człowiek jest nie na pierwszej, ale ostatniej pozycji.

Czy nie myślisz że czas to zmienić? Jeśli tak, nie pozostawaj obojętnym. Rozmawiaj o tym z innymi, organizuj wokół siebie podobnie myślących ludzi. Rozmawiajcie z posłami z waszego rejonu, wysyłajcie nękające listy do ministra i nagłaśniajcie sprawę. Tylko w ten sposób może w końcu zrozumieją, że każdy ma prawo do wybrania metody leczenia i że nie każdy chce się leczyć w sposób chemiczny.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *