Szokująca prawda skąd się biorą odporne na antybiotyki bakterie

Szokująca prawda skąd się biorą odporne na antybiotyki bakterie –  W samym USA corocznie ta przypadłość dotyka około 2 mln ludzi rocznie, a zabija około 23 tys.

Pytanie skąd się to bierze? Zapewne wiesz, że nowoczesne hodowle drobiu, ryb, wieprzowiny czy wołowiny charakteryzują się podawaniem tym zwierzętom nie tylko pasz opartych na genetycznie modyfikowanej soi zawierającej pełno nawozów sztucznych działających jak antybiotyki, ale też i roundapu.
Roundapu, czyli herbicydu, który nawet w minimalnych ilościach niszczy nasz system hormonalny, a co za tym idzie i odpornościowy. Oprócz tego, tym zwierzętom podawane są antybiotyki (od tak na wszelki wypadek), by nie zachorowały i swoją śmiercią nie spowodowały strat finansowych.

Kolejnym źródłem jest niewłaściwe wykorzystywanie antybiotyku przepisanego przez lekarza. Zbyt krótkie ich stosowanie powoduje, że nie wszystkie złe bakterie zostają zabite. Więc te które pozostaną, mogą się na ten antybiotyk uodpornić.

Kolejnym powodem jest nadmierne przepisywanie antybiotyków przez lekarzy.

Dane z 2014 roku, z przeprowadzonych badań w ponad 500 szpitalach, pokazują że aż 78% stosowanych tam antybiotyków, podawanych było zupełnie niepotrzebnie. Łatwo sobie wyobrazić, że takie szastanie tego rodzaju lekami – jakkolwiek może być ratujące życie – jednocześnie jest też bronią obosieczną, w której bakterie zdobywszy odporność na antybiotyk, są nie do wyeliminowania w razie kolejnej potrzeby. Lekarze jednak zupełnie się tym nie przejmują, uważając że skoro dana bakteria nie padła po 1-2 krotnym stosowaniu tego samego antybiotyku, to pewno padnie za 3-4 i kolejnym razem…

Jest to tak poważny problem, że nawet rozpoznała go Światowa Organizacja Zdrowia. Medycyna ma dzisiaj duży problem, bo jest na skraju totalnej bezradności w przypadku odporności bakterii na antybiotyki. Niestety jednocześnie – z upartością osła – odmawia zastosowania produktów naturalnych.

Takie nagminne stosowanie antybiotyków (nawet w małych ilościach) czy nawozów sztucznych działających jak antybiotyki, powoduje że dostając się do organizmu w małych dawkach, nie są w stanie zabić złych bakterii. Te małe dawki działają jak szczepionki na złe bakterie, dając im możliwość uodpornienia się na te substancje chemiczne które by je normalnie zabiły. Tym sposobem my wszyscy, przy wydatnej pomocy rolników i lekarzy, ukręciliśmy na siebie bicz. Bicz, który jak wielu podejrzewa, doprowadzi nas do prawdziwej katastrofy zdrowotnej. Jaka jest to skala, niech świadczy fakt z USA. Co roku tylko na ten problem – leczenia odpornych na antybiotyki bakterii, jest wydawanych około 20 mld rocznie.

Wymyślono, by temu choć trochę zapobiec, by myć ręce produktem mającym ponoć niszczyć i zapobiegać rozprzestrzenianiu się zjadliwych bakterii.

To kolejne, niczym nie poparte zalecenie. W Calgary (Kanada) mój znajomy zlecił badanie na ilość i obecność bakterii na rękach po myciu ich normalną wodą z mydłem oraz płynem antybakteryjnym. Ku zaskoczeniu wszystkich wiedzących o wynikach tego badania okazało się, że nie ma nic lepszego jak woda z mydłem. Wniosek z tego jest taki, że jakiś nadgorliwy urzędnik wprowadził zalecenia mycia rąk płynem w szpitalach i przychodniach, niczego najprawdopodobniej nie sprawdzając. Być może pomógł w ten sposób swojemu koledze, sprzedawać nieefektywny środek dezynfekcyjny.

W Raporcie 2 (Rak to nie wyrok) na str. 109 oraz str. 140, podałem olejek eteryczny, który doskonale radzi sobie z odpornymi na antybiotyki bakteriami. Do tego znajdziesz tam sporo ziół, które efektywnie mogą w tym pomóc. Kolejną rzeczą, którą możesz zastosować jest podana dożylnie substancja, o czystości farmakologicznej (ze str. 52 tegoż Raportu). Substancja ta pita systematycznie, zapobiega jakimkolwiek infekcjom i wzmacnia system odpornościowy, a także reguluje pełno funkcji witalnych w organizmie. Na dodatek, świetnie niszczy komórki nowotworowe.

Nie trzeba więc zajadać się antybiotykami (tym bardziej wtedy, kiedy nie wykazują się skutecznością). Tylko iść po przysłowiowy rozum do głowy i zacząć używać rzeczy, na które żadne wirusy czy bakterie nie są w stanie wyrobić sobie odporności.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *