Metale ciężkie, a ich wpływ na zdrowie

Jaki wpływ na nasze zdrowie mają metale ciężkie, które znajdują się w szczepionkach, plombach, wodzie, powietrzu, produktach spożywczych? Co je „ożywia” w naszym organizmie i co zrobić, aby to coś wyrzucić? I dlaczego tego skutecznego środka należy szukać nie w laboratoriach chemików i aptekach, ale na…własnej grządce lub w pobliskim warzywniaku?

Dyskusje o wpływie metali ciężkich na nasz organizm, już od jakiegoś czasu, są jedynym z tematów podejmowanych nie tylko przez naukowców i środowisko lekarskie, ale także w mediach oraz wśród społeczeństwa. Poszukujemy ekologicznych warzyw uprawianych z dala od tras szybkiego ruchu, kupujemy wodę mineralną pochodzącą ze źródeł zagubionych gdzieś pośród gór. Aluminium, ołów, kadm, rtęć niestety są wszędzie. Przenikają do żywności i wody, pojawiają się w plombach i szczepionkach, „czyhają” na nas w powietrzu.

„Metalowe” ciekawostki

Przykładowo ołów może spowodować uszkodzenia systemu nerwowego lub nawet mózgu. Naukowcy dawano już zauważyli, że jest toksyczny – nie wolno go stosować w produkcji farb, benzyny czy dziecięcych zabawek. Jednocześnie, w wielu starych blokach nadal mieszkańcy piją wodę płynącą rurami wykonanymi właśnie z ołowiu.

Czy wiesz, że w Starożytnym Rzymie używano naczyń ołowiowych i według historycznych przekazów powodowało to m.in. urazy psychiczne?Kolejną ciekawostką publikacji jest objaśnienie, dlaczego koniecznie powinniśmy utrzymać równowagę pomiędzy metalami.

Otóż, brak takiej równowagi prowadzi do tego, że metale zaczynają się ze sobą wymieniać atomami. Przykładowo, arsen może związać się receptorami glikokortykoidowymi i zakłócić ich prawidłową pracę, rtęć zakłóci zaś pracę nadnerczy.
Naukowcy z John Hopkins z Hall of Public Heath, udowodnili, że aż 15% przebadanych mężczyzn, którzy przeszli atak serca, miało podwyższony poziom rtęci w organizmie.

Uważaj więc na nie i ich nie lekceważ oraz systematycznie się odtruwaj.
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w tych książkach.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *